
A więc mamy niedzielę, koniec weekendu który spędziłam znakomicie. ;)
W piątek najpierw z dziewczynami na hades, a potem na karaoke, zamówiłyśmy `Baśkę` i `miał być ślub` ^^
w sobotę rano meczyk siatkówki z dziewczynami, pogoda nam baaardzo dopisywała, oby taka utrzymała się do wakacji. ;)
Chcąc wykorzystać tak piękną pogodę, pojechałyśmy na rowerach około 7km, aby poznać Martyny znajomych. Posiedziałyśmy z nimi trochę odpoczęłyśmy i wróciłyśmy, teraz mam straszne zakwasy i od roweru boli mnie tyłek haha ;D
dzisiejsze plany to nauczyć się z chemii i WOS`u ;|
życzcie mi powodzenia ;)
bywajcie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz